Kredyt hipoteczny w euro do 100% wartości nieruchomości

Polacy mają coraz więcej problemów chcąc zaciągnąć zobowiązanie w obcej walucie. Te we frankach szwajcarskich dostępne są tylko dla najlepiej zarabiających więc zostaje tylko euro… Ale czy warto w tej walucie zaciągać tak poważne i długoterminowe zobowiązanie? Kredyty hipoteczne udzielane we frankach szwajcarskich przeżywały rozkwit jeszcze 4-5 lat temu. Możliwość zaciągnięcia kredytu w tej walucie oferowało nawet kilkanaście banków. Polacy korzystali z tego na potęgę. Następne lata przyniosły jednak zdecydowane zahamowanie popytu na kredyty mieszkaniowe we frankach.

Na rynek wkraczały złotówki a strona podażowa kurczyła się w mgnieniu oka. Ostatnie 3 miesiące to już prawdziwa lawina. Wszystkie największe banki w Polsce zaczęły wycofywać się z udzielania kredytów we frankach. Te, które pozostały przy tej możliwości wprowadziły restrykcyjne i zaporowe warunki. W ten sposób jeden z najpopularniejszych produktów bankowych ostatnich lat stał się dostępny tylko dla wybrańców. Być może w przyszłości kredyt we frankach znowu wróci do łask. Tym czasem rodacy mają ograniczony wybór. Czekają na nich bowiem kredyty w złotówkach lub euro.

Na co się zdecydować?

Porównując raty kredytu hipotecznego zaciągniętego w złotówkach i euro zdecydowanie lepiej wypada waluta Unii Europejskiej. Na zadłużenie się w tejże walucie przemawia również aktualny wysoki kurs euro. W sytuacji, w której spadnie cena euro, automatycznie w dół pójdą również raty kredytowe oraz pozostała do spłacenia kwota. Z drugiej strony nikt nie jest w stanie przewidzieć, jakiego poziomu może dosięgnąć zwyżkujący kurs euro.

Czy ryzyko jest opłacalne?

Każdy, kto decyduje się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego powinien dobrze zastanowić się przed podpisaniem umowy. Jest to bardzo poważne zobowiązanie na kilka/kilkanaście lat. Oczywiście, w podjęciu właściwej decyzji mogą pomóc doradcy finansowi, jednak Ci nie muszą powiedzieć wszystkiego. Kredyt w obcej walucie niesie ze sobą tak zwane ryzyko kursowe i z tego trzeba także zdawać sobie sprawę. W ciągu ostatnich kilku lat utrwaliło się błędne mniemanie, że rata kredytu w euro bądź frankach jest zawsze niższa od tego samego zobowiązania zaciągniętego w złotówkach. Niejeden klient mający na głowie kredyt we frankach przekonał się, w jak wielkim był błędzie.

Połowa sierpnia przyniosła zwiększenie rat we franku szwajcarskim, przy jednoczesnym niezmieniony poziomie raty w złotówkach. Prawdą jest, że w ogólnej kalkulacji zadłużeni we franku zaoszczędzili nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, jednak nikt nie wie, co przyniesie przyszłość. Ryzyko kursowe nie omija kredytów zaciągniętych w euro. Co do euro, zaznaczyć należy również, że nie wszystkie osoby starające się o kredyt w tej walucie go otrzymają. Banki wymagają bowiem bardzo dobrej zdolności kredytowej. Poza tym wpływ na to ma również Komisja Nadzoru Finansowego.

Robi ona bowiem wszystko, aby kredyty w obcej walucie dostało jak najmniej osób. Mimo, iż kredyty hipoteczne są stosunkowo bezpieczne, postępowanie KNF nie jest pozbawione racji. Biorąc pod uwagę wydarzenia ze Stanów Zjednoczonych bądź Węgier i Finlandii, nie chce dopuścić do negatywnych konsekwencji ewentualnej fali niespłacalności kredytów hipotecznych zaciągniętych w obcej walucie, której powodem może być na przykład nagły wzrost wysokości rat w skutek bardzo wysokiego kursu walut kredytu.

Zadłużeni w euro – nastawić się na zyski czy straty?

Największe znaczenie dla osób zadłużonych w euro ma kurs, po którym obliczać będziemy europejską walutę. Wiadomo, im kurs niższy, tym lepiej dla klienta – wyższe będzie bowiem wynagrodzenie w stosunku do wysokości raty. Największe zyski odnotują ci, których kurs wypłaty zobowiązania był zdecydowanie wyższy od kursu po jakim przyjęto euro. Nawet jeżeli będzie on zbliżony lub nieznacznie wyższy i tak zyskają. Kredyt w euro bowiem zagwarantował im płacenie niższych odsetek aniżeli w sytuacji zadłużenia w złotówkach.

Największe straty poniosą z kolei ci, którzy brali kredyty w okresie, w którym kurs był znacznie niższy od tego, po jakim przyjmowaliśmy euro (odnosi się to głównie do kredytów rozpoczętych w 2008 roku). Zadłużeni w obcej walucie liczą, że złotówka się jeszcze umocni w stosunku do euro, dzięki czemu zadłużenie oraz raty uległy by znacznemu obniżeniu. Oczywiście wstąpienie do Strefy Euro automatycznie zablokuje taką opcję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>